Wszystko za szybko.Jakbyśmy mieli z dwa tygodnie na podjęcie tej decyzji to co innego.Byśmy zdążyli przygotować się i finansowo i psychicznie,a tak na szybkiego to się nie da...Siostra na razie zostaje w Niemczech,oby tym razem Jej tam wyszło i może kiedyś ściągnie nas tam do siebie.Pożyjemy,zobaczymy...
A co do 6 miesięcznej Madzi...Tego małego aniołka....
Nie wiem,ciągle o tym myślę i powiem szczerze,że rozbita jestem...Od samego początku myślałam,że ta mama ma coś z tym wspólnego,ale bardziej obstawiałam,że oddała to dziecko do nielegalnej adopcji...i,że niby Je porwano...
Ale wypadek?Dziwne...Jak można upuścić dziecko i to jeszcze tak niefartownie,że doznało urazu i zmarło...A potem uknuć,że zabierze to dzieciątko niby do dziadków i powie,że po drodze ktoś Ją napad i porwał dziecko...Nie wiem,wszystko to jakieś dziwne.Przecież jak już zdażył się ten pechowy wypadek to mogła zadzwonić po pogotowie,spróbować ratować tą małą Madzię...Własne dziecko...Zapewne była w szoku...Bardzo dziwna sytuacja...Tyle.Ciężko o tym myśleć.
dla mnie jest dziwne to że wychodzili niby z domu w trójkę ...(mówiono o tym w UWADZE)
a całe zdarzenie Z TYM UPADKIEM było w domu ;/
nie rozumiem ;/
dokladnie podobno wychodzili w 3ke i co ?jedno wiem napewno matka jest wszystkiemu winna i nie wiem dlaczego wiedzialam o tym od poczatku...
|
|