2012-03-01 12:59:35
Komentarze: 0
heh. Filip złapał mi zapalenie płuc. tydzień ponad leżeliśmy w szpitalu. dwa dni był non stop pod tlenem:( to jakaś masakra była. na szczęście szybko mu się poprawiło. tylko tych kolek jeszcze chciała bym się pozbyć:( wczoraj dałam paracetamolu trochę i poszedł spać o 22 jak nigdy,nawet w nocy na jedzenie nie wstał:)ale te zapalenie płuc... zakaszlał mi w piątek raz i w sobotę ze 3 i trochę mu po chrobotało więc wieczorem do ambulatorium a stamtąd do szpitala. Kacper strasznie płakał,teraz nawet na chwilę go nie mogę zostawić,bo płacze:(