No malutko:) A ja nie wiem czy nie będę juz na marzec nawet, tak mi smiesznie Pani połozna policzyła termin, chyba na standardowym cyklu 28dniowym, jak mój 36dni by miał no i jej wyszło na 21 lutego, a mi dodając te 8dni wychodzi już 1marzec... Ale jak liczyłam sobie sama to 26-27 luty, więc myślę że się załapię jeszcze na ten bardziej zimowy miesiąc:)
Nie wiem jak Wy, ale ja się czuję świetnie, jakbym w ciązy nie była... Zero mdłości, wymiotów, zawrotów - wszystko super:) bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję że nie dopadnie jak się skończy 7 czy 8 tydzień... a dziś 7tc+4 więc jakby się toczy 8tydzień, ale bobas młodszy niż u dziewczyn z 28dniowym cyklem....
Cześć loonah. Trzeba ten nasz klubik rozreklamować bardziej bo coś czuję że lutowych mamusiek to jest więcej ;-) Mój termin na dzień dzisiejszy to 23/24 luty. Być może coś się zmieni w sobotę ponieważ będę u swojej lekarki na drugiej wizycie. Kochana a ja się tam zamartwiam, czytam na necie o objawach ciążowych...a czytam że Ty masz tak jak ja. oprócz braku misiaczki, żadnych książkowych objawów. No jest coś jeszcze, to wzmożony apetyt. Ciągle jestem głodna i nie mogę się najeść, oj boję się co to będzie dalej, moja figura na pewno tego nie wytrzyma ;-) Co to znaczy że bobas młodszy niż u dziewczyn z 28 dniowym cyklem? Pozdrowionka!
Natallja u mnie cykl trwał 36 dni, więc owu była o 8 dni później (22dc) niż w cyklu 28 dniowym, to znaczy że moje dziecko jest tak naprawdę młodsze o 8 dni, niż to wychodzi z obliczeń wieku ciąży. Dziewczyna która ostatnią @ miała 14maja i cykle 28 dniowe jutro zaliczy pełny 8tc, a jej dziecko będzie miało 6tygodni (odejmuje się dla obliczenia wieku dziecka 2 tygodnie przedowulacyjne). Ja też zaliczę jutro te pełne 8tygodni, ale moje dziecko będzie 3tygodnie i 1 dzień młodsze - tzn, że dopiero w piątek skończy 5 tygodni. To przy założeniu że termin porodu jest obliczony od pierwszego dnia ostatniej @.
No ja mam jeden objaw - cycki mam bolące i jakby napuchnięte, jędrniejsze, mam tak w zasadzie od terminu @ lub dzień-dwa dłużej. O no i znowu ja apetytu nie mam za bardzo, nie odczuwam praktycznie wcale potrzeby jedzenia i w zasadzie na siłę trochę jakby jem, dziecko musi dostać jakieś składniki odżywcze... Nie mamy się co martwic brakiem objawów, powinnyśmy się cieszyć że znalazłyśmy się w tej grupie szczęściar, którym nic nie dolega;)
Dzidziusiowy zrobię chyba dopiero po ślubie... Albo zamienię ten:)
Boziu, pamiętam jak marzyłam że na naszym ślubie bedziemy już we troje (tzn. ja w dwupaku) i że dziecko będzie mi kopniaczkami otuchy dodawać;) a tu dopiero będę wtedy 17tc zaczynać i pewnie nic jeszcze nie poczuję... Ciekawe czy będzie mi brzuszek juz ładnie widać, czy będzie malutki:) Znając życie jak będzie widoczny to połowa wesela będzie uważać że to ślub z wpadki - przynajmniej ci, którzy nie wiedzieli wczesniej, że szykujemy wesele już od ubiegłego roku;)
Ale trochę wolałabym żeby był jeszcze malutki, przynajmniej kręgoslup będzie się jeszcze miał dobrze i długo wytrzyma:)
Z obliczeń położnej 21/02 a z własnych 26/02 lub nawet 01/03. Połozna nie wie że mój cykl był wydłużony więc obliczyła mi tak jakbym miała 28dniowy... A ja nawet nie wiem kiedy to zrobiła i na karcie mam juz wpisany 21/02... Ale to pewnie jeszcze będzie korygowane przez usg na podstawie wymiarów dziecka, tak myślę;)