ja trochę po kopiuje z klubu 19letnich mam...;p
Zapisuję się i tu, bo w luty przyjdzie na świat moja księżniczka, a w maju będę 20letnią kobieciną:p
Mam 19 lat, jestem w 21 tygodniu wg mojego liczenia i 22 wg internetowych kalendarzy;p ... Ciąża planowana, wyczekana ( pół roku nic nie chciało załapać;p ) no i będzie córeczka... Córeczka, choć upierałam się, że czuje syna. Bardzo poprawiła mi się cera, jem warzywa, ogórków co nie miara;p, no a tu psikus...Ale nie mogę się doczekać już mojej laleczki... Imię nie wybrane... Konflikty tu się pojawiają;p Narzeczony chce Maję, a ja już nie mogę patrzeć na to imię (oczywiście do dzieciaków nic nie mam, chodzi o zwykły przesyt;p)..Gdzie się nie ruszę Maja.. Czasem bywa trudno... Ano myślę, że nie jedna z was spotkała się z dziwnym wzrokiem, strasznie obcesowym traktowaniem lekarzy itd. itd. No i przede wszystkim raczej nie mam zbyt wielu koleżanek w mojej sytuacji...;p W końcu jestem tuż po maturze... One mają teraz studia, a ja mam pieluchy i myślenie o moim Skarbku... Czasem czuję się samotna... PS Są tu jakieś Łodzianki lub z okolic?? Chętnie spotkam się i umówię na taaaaaaaaaaką wielką pizzę:p