czy mialyscie...?2010-09-02 22:22:26
Byla ankieta jaki orgazm wolicie czy lechtaczkowy czy pochwoowy, a powiedzcie mi czy mialyscie wogule pochwoowy??? Bo ja tylko lechtaczkowy i w jaki sposb owy orgazm doznajecie jakies pozycje??Czemu pytam moja kumpela tylko do orgazmu lechtaczkowego dochodzi przy zapawie jak partner reka sie bawi ja normlanie przy sexie znajdujemy taka pozycje zeby moja lechtaczka ocieala sie o niego, a jak jest u was. zalezy mi na pozycjach zeby dojsc do orgazmu pochwowego wiem ze przepisu niema zrob tak a bedzie ale moze...
Tagi
Brak tagów, bądź pierwsza!
Odpowiedzi
inkaaa
(2010-09-02 22:45:59)
Hmmm ja mam w sumie martuska22 podobnie jak Ty... Czesciej mam łechtaczkowy ( kiedy sie ociera o Jego ciało..)
a w sumie hmm takiego pochwowego doznałam chyba tylko raz....ale to nie był taki mega orgazm. Więc kurde to chyba kwestia pozycji oraz nastawienia...tak mi sie wydaje. Może któraś z dziewczyn ma wieksze doświadczenie w tym :P
annan
(2010-09-02 22:51:41)
"stymulacja łechtaczki jest warunkiem prawie koniecznym do przeżycia orgazmu", wyglada to podobnie jak u Ciebie, mąz czesto podraznia moja lechtaczke lub ja układam sie tak aby ona sama sie podrazniała o jego ciało..a pozycji nie moge Ci zaproponować bo lubie raczej kazda i w każdej dobrze sie czuje..czytałam arytkuł w ktorym było napisane że mała ilośc kobiet przezywa orgazm pochwowy bo po 1 jest on mylony czesto z lechtaczkowym a po 2 lechtaczka jest połaczona z pochwą i w ten sposob mamy orgazm, aby osiagnac pochwowy nalezy się bardzo dobrze "wsłuchac" w swoja pochwe. Moim zdaniem po prostu kazda kobieta przezywa to podobnie.
misiu24
(2010-09-02 22:56:43)
u nas dobra pozycja to byla lezaca na boku partner z tylu,i najlepiej rano,wydaje mi sie ze moja dziewczyna mniewala czasami.fakt od jakiegos czasu juz nam sie nie podoba mozliwe ze sie znudzila
kingag85
(2010-09-03 09:08:01)
Ja pochwowy miałam chyba tylko ze 3 razy w życiu i podobnie jak inkaa nie był mocny. A w każdym z tych trzech przypadków ja byłam wtedy na górze:) Aha i jeszcze muszę niechlubnie dodać że zawsze wtedy byłam akurat po kilku piwach (już nie pamiętam tego smaku:) ) więc może to kwestia większego rozluźnienia, ale nie ma to jak orgazm łechtaczkowy :))
rudejojo
(2010-09-03 09:37:29)
ja mialam klka razy pochwowy ale jak to sie mowi"dawno, nieprawda i nie wiem jak to sie stalo". powaznie.
a tak to tylko lechwaczkai chyba dlatego to jest tak jak zawsze ja przejmuje paleczke a moje mu mezowi trudno jest tak soba mnie ocierac zawsze to ja musze robic a on "lezy i czeka" :(
izzi
(2010-09-03 22:23:27)
Ja bardzo dobrze pamiętam mój pierwszy pochwowy:) Byłam wówczas w związku na odległość i chyba ze 3 miesiące nie uprawiałam sexu i gdy spotkałam się z nim (jechaliśmy na urlop, spotkaliśmy się z drodze), byłam tak podkręcona jak nigdy. Wystarczyło, że dotknął dłonią mojego uda a już oblewała mnie fala gorąca:))) I właśnie po całym dniu takiego bycia obok i oczekiwania na "tę" chwilę, udało mi się osiągnąć orgazm pochwowy w pozycji "spychacz" (tutaj ją znalazłam: http://kamasutra.net.pl/) :P
Pamiętam, że on wtedy uderzał w coś od środka i to to właśnie doprowadziło mnie do orgazmu. Był mega mocny, chyba najlepszy jaki w życiu przeżyłam. Obiło mi się kiedyś o uszy, że łechtaczka jest długa i ciągnie się też wewnątrz kobiety i że można ją podrażnić od środka. Patrzyłam teraz na wikipedii rysunek z opisem, ale nic takiego nie znalazłam, więc nie wiem czy to prawda. Wiem jednak, że aby osiągnąć pochwowy orgazm, należy znaleźć "czuły punkt" w pochwie poprzez odpowiednią pozycję i trzeba w ten punkt podrażniać. Powodzenia w poszukiwaniach:) |




