kwiatuszek23

Dziś mija rok od straty mojego ukochanego Aniołka...bardzo KOCham

2012-02-04 22:22:38

Pamiętam jak to było..ktoś mnie łaskotał a potem...a potem już tak chciałam/em wyjść...tam do Was i wyciągnęli mnie, ale tatuś się odwrócił, a Ty Mamo płakałaś Dotknęłam/łem policzków Twoich - zapłakałaś mocniej, chciałam/em przytulić tatusia, ale się tylko skulił... Dlaczego? Chciałam/em krzyczeć, bo byłam blisko, ale nie widzieliście. A moje pieszczoty sprawiały Wam ból. Wtedy przyszła po mnie... Nie przedstawiła się.. zabrała na chmurkę i pogłaskała po główce. Powiedziała, że jeszcze troszkę i mnie zobaczycie, i będziemy się uśmiechać. Powiedziała, że nauczy mnie wszystkiego. Zapytałam/em, dlaczego jestem tutaj. Podobno wszystkie dzieci wracają na chmurki, kiedy ich skrzydełka są zbyt duże. To znaczy, że jeszcze nasze duszyczki nie są gotowe, by zejść na ziemię, by stawić czoło trudom codzienności. Mądre słowa, za dużo... Zasnęłam/em.
Kilkanaście minut później obudziła mnie. Powiedziała, że czas na lekcje. Zabrała mnie do Was. Zabawne, ale byliście w domku już. Nadal płakaliście. Byłam/em zła. Tak zła, że tyle bólu, że tęsknicie do mnie a ja do Was, choć się nie widzimy. Moja nauczycielka wyjaśniła, że nie mogę się denerwować. Tak właśnie sprawiam, że bardziej boli, że moja cierpliwość nauczy Was uśmiechu i że kiedyś się spotkamy.
Podglądam Was co kilka minut. Patrzę, jak się bawicie z moim rodzeństwem. Zazdroszczę. Ale kocham Was wszystkich. Dla Was płyną dni, miesiące, lata. A dla mnie to sekundy, minuty, godziny. Tak wolno. Ale postanowiłam zamrugać. Mrugnęłam oczkiem. Uśmiechnęłaś się! Zobaczyłaś ten błysk Słońca i uśmiechnęłaś się do mnie. Tata też! Te dwa ciepłe uśmiechy tulę do serduszka, tulę mocno. Teraz błyskam co kilka minut i się uśmiechacie. Czasem do nieba, czasem do dzieci, czasem do siebie, a ja chowam to i podglądam Wasze spokojne życie.
Przyszła...przyszła i powiedziała, że mamy ważne zadanie... Pokazała mi samotnego zapłakanego Aniołka. Kazała zabrać za rączkę. Powiedziała, że minęło dość minut i muszę zaprowadzić maleństwo do Twojego brzuszka. Że ma już dość słabiutkie skrzydełka i może zejść i że potrzeba mu ciepła.
Nigdy nie zapomnę tej godziny. Dla Ciebie minęły wieki i wiem, że nadal pamiętacie... Zobaczyłaś dwie kreseczki... Płakałaś. Ty, Tatuś.. płakaliście razem. A ja stałam przy Was i głaskałam brzuszek uspokajając.
Już czas...Poczujesz ruchy. Idę połaskotać brzuszek. Gili gili Auć kopie Gili gili Auć znowu kopie. Och jak cudownie! Tulę, głaszcze, a Wy się śmiejecie. To ciepło z Waszej radości sprawia, że mogą fruwać wysoko.
Och minęło kilka sekund Oj!!! Zapomniałam Mamusiu! Znowu płaczecie. Mamusiu nie... Przepraszam, już łaskocze, już maleństwo kopie. Nic nam nie jest. Nic Wam nie jest. No gili gili gili gil I wielki kopniak Ufff Uspokoiliście się...
Tak przewędrowałam z Wami w moim świecie minuty, a w Waszym miesiące i lata. Już czas wyjść, już przychodzę i budzę maleństwo, a ty czujesz pierwsze skurcze. Cierpisz... ale jednocześnie cieszysz się. Głaszczę Ciebie, by mniej bolało. Wołam Maleństwo, by szybciej wyszło. Jest! Po tylu godzinach się wydostało, choć dla mnie to tylko mgnienie
Od tej pory mogę tylko Was obserwować, mrugać Wam, a czasem szeptać. Wiem, że pamiętacie. Jeśli znowu będę musiała zaprowadzić Aniołka do Twego brzuszka, by przemieniło się w maleństwo, będę bliżej. Jeśli nie, będę czuwać, aż minął moje 24 godziny i lata Waszego życia
Przyjdę wtedy do Was i przytulę. Przyjdę i powiem, jak tęskniłam, i wtedy znowu się dotkniemy. Bez łez, bez żalu. A teraz tylko spoglądam z uśmiechem i już nie zazdroszczę, bo choć nie mogę Was dotykać, to mogę pilnować, by nic Wam się nie stało.
Kocham Was. Każdy błysk słońca, każdy szum drzewa, każda kropla rosy, każdy raz, gdy zatrzymujecie się i zachwycacie światem, to moje wyszeptane kocham do Was...




Twego powrotu czekam na próżno.
Twe serce zimne, nie bije wcale,
ile bym dała by biło dalej.
Kolory świata przechodzą w jesień,
a ja samotna chodzę po lesie.
Lecz las to ludzi obcych, dalekich,
co patrzą na nas słabych, kalekich.
Kalectwem moim na całe życie,
będzie żałoba po małym bycie.
Które zjawiło się niespodzianie
i nastawiona na jego trwanie
nie będę nigdy z tym pogodzona
że go tu nie ma w moich ramionach
Po mej Iskierce pustka została
Gdzie teraz jesteś Iskierko mała?
Tagi
Brak tagów, bądź pierwsza!

Podziel się na:

Odpowiedzi

<konto zablokowane> (2012-02-04 22:40:29)
Pięknie napisane!
hania22 (2012-02-04 22:46:16)
piękne, wzruszyłam się...
iwonaiwi (2012-02-04 22:51:06)
łza sie w oku kręci...
kwiatuszek23 (2012-02-04 22:56:40)
Poroniłam w lutym 2011 roku. Zaszłam w ciążę 2 m-ce później. Mam zdrowego syna. Pamięć o tym co się stało będzie mi towarzyszyć do końca moich dni. Ślad w psychice jest tak ogromny, że nie da się go w żaden sposób wymazać. Wiem, że tego strachu o każdą następną ciążę nie przezwyciężę - pogodziłam się już z tym. Nikt mi nie powie, że to nie było moje dziecko tylko zarodek, płód. Będę krzyczeć z wszystkich sił, że pod sercem rozwijał się człowiek, moje dziecko które umarło, które kocham i o którym pamiętam i nigdy nie zapomnę...
konkasia (2012-02-04 23:41:09)
piekne i smutne :( lzy naplynely juz po pierwszych zdaniach....wspolczuje bardzo....
markiza23 (2012-02-05 00:51:19)
Oh,tak bardzo wspolczuje straty malenstwa-oczywiscie,ze to bylo dziecko, malenki czlowiek-tez nie pojmuje ludzi dla ktorych taka istotka to tylko zarodek...Eh,poplakalam sie straszliwie i teraz patrze na mojego synka i dziekuje Bogu,ze mnie taka strata nie spotkala. Myslami jestem z Wami, sercem z Wasza malizna...Wieczne odpoczywanie...Sciskam Was z calych sil i chyle czola przed Waszym cierpieniem.Jestescie wspaniali!!!
mrskatmur (2012-02-05 09:29:28)
Slonce, to takie piekne i wzruszajace. Ja tez poronilam w lutym 2011 i teraz jestem w 18tc majac nadzieje ze i nam sie uda. Pozdrawiam
evvka84 (2012-02-05 12:24:07)
Piękne słowa...aż się poryczałam..
paola80 (2012-02-05 13:40:29)
Pieknie napisane rozumie cie i wiem co czujesz ja poronilam w styczniu 2010 roku pol roku pozniej zaszlam w kolejna ciaze i za 9 dni bedziemy switowac pierwsze urodzinki naszej coreczki ale nigdy nie zapomne o moim ANIOLKU:)
asia85 (2012-02-05 14:50:32)
Jejus:(
Wspolczuje ci bardzo kochana,pieknie napisane na prawde az lza sie kreci w oku:(
[*]Aniolek
1 2 Następna Ostatnia (Liczba stron: 2)
Załóż konto

Shoutbox

Zaloguj się lub załóż konto, aby móc uczestniczyć w rozmowach na czacie.

 
 
 
 
Slubowisko.pl - wirtualny organizator wesel Niespodzianka.pl! Imiennik - Jakie imię wybrać dla dziecka? Przeglądaj, wybieraj, szukaj imion - wybierz to jedyne. Wypytaj.pl - twój internetowy wywiad 1 na 1. Odpowiadaj na pytania znajomych, zadawaj pytania przyjaciołom. Fotografia ciążowa, sesja ciążowa foto, zdjęcia ciążowe

Termometr 1sec?

Drogie mamy czy wierzycie w termometry tego typu? ... Czytaj »